Wyruszając o świcie z Grzybna, od razu poczuliśmy wyjątkową atmosferę tej pielgrzymki. Trasa do Wejherowa, choć momentami wymagająca, mijała nam w duchu wspólnej modlitwy, radosnego śpiewu i wzajemnego wsparcia.
Kaszubskie krajobrazy zachwycały na każdym kroku, a gościnność mieszkańców mijanych wsi dodawała nam sił do walki ze zmęczeniem. Gdy w końcu dotarliśmy na miejsce, widok wejherowskiej Kalwarii i moment pokłonu przed obrazem Matki Bożej Wejherowskiej wymazały cały trud drogi. Do domów, w niedzielę wróciliśmy zmęczeni fizycznie, ale z niesamowitym pokojem w sercu i naładowanymi duchowo akumulatorami.
























